środa, 2 stycznia 2013

W Nowym Roku

Święta i Sylwester minęły nam spokojnie, w domowej atmosferze, na wspólnych spacerach i zabawach z psami. Nareszcie mieliśmy dość czasu dla siebie.
Ala coraz pewniej się czuję. Mamy nadzieję, że zaczyna wierzyć, iż nasz dom jest jej domem. Powoli przybiera na wadze. W ciągu dwóch tygodni przytyła 2 kg, co bardzo nas cieszy, choć nadal widać każdą kosteczkę i można by było na niej uczyć się budowy psiego kośćca.
A ja piszę książkę "Archetypy Tarota", którą mam nadzieję skończyć i oddać do druku pod koniec stycznia.
A to nasza Przylaszczka (skrót od Przytulaszczka):


I cała trójka odpoczywająca po spacerze:


4 komentarze:

  1. Aż człowiek ma ochotę
    ułożyć się tam między nimi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Droga Pani Alicjo.

    Piękny widok. Mój Helios (Cavalier) po długim spacerze podobnie odpoczywa, a przy tym... "pochrapuje" i rusza łapkami jakby dalej biegał.

    Miła informacja "wydawnicza". Mam nadzieję, że książka będzie dostępna w księgarni wysyłkowej.

    Pozdrawiam serdecznie.

    Edward z Wałbrzycha.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie ma jak widok zgodnej rodzinki w komplecie...
    wszystkiego dobrego w Nowym 2013 Roku !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. nie ma jak widok zgodnej rodzinki w komplecie...
    wszystkiego dobrego w Nowym 2013 Roku !!!

    OdpowiedzUsuń