sobota, 6 listopada 2010

Pomóżmy

Wiem, że pomaganie nie jest łatwe, bo trzeba się zmusić do zrobienia czegoś. Wiem też, że trudno jest pomagać abstrakcyjnie, więc w odniesienu do wczorajszego postu, chcę Wam kogoś przedstawić. Oto niektórzy podopieczni Fundacji SOS dla Zwierząt i moi:
To nikomu nie potrzebny Merlaczek:

Nero, który po roku znudził się właścicielom i wyrzucili go na ulicę:

To Alvaro, którego nie udało się zagłodzić:


W Fundacji takich psów jest znacznie więcej!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz